Ostatkowe „Wodzenie niedźwiedzia” w naszej szkole.
Mięsopust w Opolskim jeszcze mómy
Totyż z Berem podónżómy,
Od chałpy do chałpy chodzimy
I szczyńścio na tyn rok Wóm życzymy.
Wodzenie Niedźwiedzia, stara śląska tradycja kończąca Mięsopust, staje się także tradycją w naszej szkole. Od trzech lat członkowie kółka historyczno-regionalnego przybliżają swoim kolegom jeden z kilku zapustnych zwyczajów charakterystycznych dla Śląska Opolskiego - „Bery”, mający przynosić szczęście i wszelką pomyślność. Barwny orszak przebierańców, towarzyszący Berowi grasował po szkole w „ostatkowy” wtorek, odwiedził wszystkie klasy, narobił „larma” i zamieszania. Zgodnie z tradycją Ber obtańcował: panią dyrektor, panie nauczycielki, panią sekretarkę, panie z obsługi, a także… rodziców. W każdej klasie odegrano scenkę osądzania Bera, uznanego winnym wszelkiego zła, które wydarzyło się w naszej miejscowości w minionym roku. Do wspólnej zabawy wciągano młodych i starszych widzów: Kominiorz (Tomek) smarował sadzą, Diobołek (Hania) dźgał widłami, Farorz i Fojermann (Franek i Patryk) „święcili” wodą, Szandara (Adam) karał mandatami, Cyganka (Lena) wróżyła, Żyd (Sonia) zbierał datki, a Doktor i Siostrzyczka (Judyta i Vanesssa) obdzielali pacjentów receptami i słodkimi tabletkami „na siła, na energia i chęci do roboty”. W naszym orszaku nie zabrakło też Fejśtra (Janek) wodzącego Bera, Młodej Pary (Karolina i Livia), Baby z dzieckiem (Vanessa), „biołej i czornej Śmiertki” (Emilka i Ola) z wielkimi kosami, Sędziego (Adam) z aktem oskarżenia Bera, a także naszych niezastąpionych muzykantów: Fabiana i Adama, przygrywających na saksofonie i trąbce oraz Kuby larmującego na wielkim bębnie. W rolę Bera - głównego bohatera całego zamieszania wcielił się Marek.
Uczestników berowego orszaku czekała na zakończenie zabawy miła niespodzianka - Uczta Niedźwiedzia, zapustny poczęstunek, przygotowany przez naszych Rodziców. Ale nie tylko oni mogli tego dnia „pomaszkecić”. Na przerwach „kożdy bajtel mógł se coś dobrego kupić”.
Dziękujemy za miłe przyjęcie, wspólną zabawę, a rodzicom za poczęstunek.
Uczestnicy berowego orszaku
z kółka historyczno-regionalnego