26 października 2022 uczniowie klas 2a i 2b wraz ze swoimi wychowawczyniami udali się na wycieczkę na Śląsk. Pierwszym punktem wycieczki była Filharmonia Śląska w Katowicach, gdzie w sali kameralnej odbył się koncert zatytułowany „Ballady i Romanse”. Było to przedpołudnie pełne muzyki Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki i Ignacego Jana Paderweskiego oraz poezji Adama Mickiewicza. Dzieci z ogromnym zaciekawieniem wysłuchały nie tylko opowieści na temat historii muzyki, ale przede wszystkim utworów w wykonaniu pana Gabriela Bortnowskiego, który grał na fortepianie oraz solisty, pana Jakuba Borgiela, który swoim głosem oczarował publiczność. Koncert prowadził pan Adam Żaak, który na koniec zaprezentował również muzyczną wersję znanego wiersza o smoku. Wszyscy wyszli z filharmonii zachwyceni koncertem.
Następnie pojechaliśmy do Parku im. Fryderyka Chopina w Gliwicach. Pogoda nam dopisała, więc w takich pięknych okolicznościach przyrody zjedliśmy drugie śniadanie. Jednak głównym celem naszej wizyty w Gliwicach była znajdująca się w parku Palmiarnia Miejska, która powstała w 1924 i od tego czasu była wielokrotnie przebudowywana. Spędziliśmy tam prawie dwie godziny, słuchając opowiadanych przez panią przewodniczkę ciekawostek na temat różnych gatunków roślin. Palmiarnia składa się z 5 pawilonów, w których mogliśmy podziwiać m.in. rośliny tropikalne, przyprawowe, sukulenty oraz rodziny bambusów i palm. Na terenie pawilonów ekspozycyjnych znajdują się punkty, w których nie obowiązuje reguła „Nie dotykać”. W tych miejscach mieliśmy możliwość sprawdzić, czy rośliny reagują na dotyk oraz na ile „ostre” są ciernie kaktusów. Na terenie palmiarnii widzieliśmy też m.in patyczaki, wiewiórki, czy papużki. W pawilonie akwarystycznym mogliśmy obserwować ryby pochodzące z różnych regionów geograficznych świata. Dzieci zadawały sporo pytań. Była to dla nich niezwykle atrakcyjna, interaktywna lekcja przyrody.
Na koniec dzieci zakupiły pamiątki w znajdującym się w palmiarnii sklepiku. Następnie wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Wszyscy wyglądali na zmęczonych, ale zadowolonych :).
Weronika Węgrzyńska